Najważniejszym dzisiaj wydarzeniem niewątpliwie jest srebrny medal Adama Małysza. W fantastycznym stylu walczył o miejsce na podium i udało się zajął drugie miejsce, dalej od niego latał tylko Simon Ammann, trzecie miejsce na pudle zajął Gregor Schlierenzauer. Adam oddał skoki na odległość 103,5m w pierwszej turze i 105 w drugiej dzięki czemu udało mu się o 1,5pkt wyprzedzić Austriaka Gregora Schlierenzauera, który oddał skoki na odległość 101,5 i 106,m. Zwycięzca Simon Ammann poleciał na odległość 105m i aż 108m. Spośród pozostałych Polaków do drugiej serii awansował tylko Kamil Stoch i ostatecznie po skokach na odległość 98,5 oraz 95,5m uplasował się na 27. pozycji.
W związku z dzisiejszymi wydarzeniami można tylko przypomnieć słowa Pana Mariusza Pudzianowskiego, który nawoływał, aby Adam zakończył karierę i tym samym udowodnić mu jak bardzo się mylił :)
Dziś jeszcze dwóch polskich sportowców ma prawo do dumy. Łukasz Kubot po zwycięstwie w meczu z Igorem Andriejewem awansował do finału turnieju ATP w Costa do Sauipe i w finale zmierzy się z Juanem Carlosem Ferrero.
Natomiast w meczu piłkarskim OSC Lille - US Boulogne dwie bramki strzelił Ludovic czy też może Ludwik Obraniak.
sobota, 13 lutego 2010
piątek, 12 lutego 2010
Igrzyska Olimpijskie w Vancouver
Dziś rozpoczęły się długo wyczekiwane przez miłośników sportu Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Rywalizację sportową w pierwszym dniu igrzysk przyćmiła trochę informacja o tragicznym wypadku podczas treningu saneczkarzy. Gruzin Nodar Kumaritaszwili uderzył podczas treningu z prędkością około 150 km/h, w ochronną bandę. Reanimację rozpoczęto jeszcze na torze, następnie helikopterem przetransportowano Gruzina do szpitala gdzie niestety nie udało się go uratować.
W dniu dzisiejszym odbyły się również kwalifikacje do jutrzejszego konkursu skoków narciarskich na skoczni normalnej. Adam Małysz oddał skok na odległość 105,5m (19.belka), a najdalej skoczył Gregor Schlierenzauer 107m (17.belka). Pozostali trzej Polacy zakwalifikowali się do jutrzejszego konkursu skacząc równo i na dobrym poziomie co daje coraz większe nadzieje na dobry występ w konkursie drużynowym. Kamil Stoch oddał skok na odległość 103 metra lądując tym samym na 12. pozycji. Krzysztof Miętus skoczył 101,5 metra i zajął 15. miejsce. Na taką samą odległość pofrunął inny reprezentant polski Stefan Hula lecz dostał niższe noty od sędziów i zajął 17. miejsce.
P.S. Dziś potwierdzono termin kolejnej walki Tomka Adamka. "Góral" zawalczy z Chrisem Arreolą już 24. kwietnia.
W dniu dzisiejszym odbyły się również kwalifikacje do jutrzejszego konkursu skoków narciarskich na skoczni normalnej. Adam Małysz oddał skok na odległość 105,5m (19.belka), a najdalej skoczył Gregor Schlierenzauer 107m (17.belka). Pozostali trzej Polacy zakwalifikowali się do jutrzejszego konkursu skacząc równo i na dobrym poziomie co daje coraz większe nadzieje na dobry występ w konkursie drużynowym. Kamil Stoch oddał skok na odległość 103 metra lądując tym samym na 12. pozycji. Krzysztof Miętus skoczył 101,5 metra i zajął 15. miejsce. Na taką samą odległość pofrunął inny reprezentant polski Stefan Hula lecz dostał niższe noty od sędziów i zajął 17. miejsce.
P.S. Dziś potwierdzono termin kolejnej walki Tomka Adamka. "Góral" zawalczy z Chrisem Arreolą już 24. kwietnia.
środa, 10 lutego 2010
Polskie sukcesy
Dziś możemy pochwalić się kilkoma miłymi polskimi akcentami. W Vancouver odbyły się treningi skoczków narciarskich na skoczni normalnej i tutaj pierwsza niespodzianka, otóż najdłuższym skokiem oddanym w ciągu trzech pierwszych serii treningowych pochwalić może się Stefan Hula. Skakał co prawda z wyższej belki startowej niż czołówka, ale wynik 108metrów i tak robi wrażenie. Można tylko być ciekawym jak poradzi sobie on i reszta polskich skoczków w konkursie i czy może pokuszą się o jakiś krążek w konkursie drużynowym, gdzie jeden daleki skok może nie wystarczyć, ale jeden może przekreślić szanse na sukces.
Przenieśmy się teraz do Bydgoszczy, a tam Pedro's Cup i świetny występ występ Ani Rogowskiej, która skokiem na wysokość 4,81m zapewniła sobie zwycięstwo w konkursie skoku o tyczce i poprawiła tym samym halowy rekord polski w tejże konkurencji. Wiele emocji na tej imprezie dostarczyła też rywalizacja kulomiotów, niestety nasz mistrz olimpijski Tomasz Majewski nie stanął na pudle a tuż za nim, podium zdominowali amerykanie zajmując trzy pierwsze pozycje - zwyciężył mistrz świata Christian Cantwell.
A teraz wieści z zielonej murawy. Najpierw może kontynuując osiągnięcia Polaków, wspomnę o naszym reprezentancie polskiego napadu we Francji - Irku Jeleniu. Wystąpił on w meczu 1/8 pucharu francji, gdzie jego Auxerre podejmowało trzecioligowca Plabennec. Auxerre wygrało 4-0, a Jeleń popisał się hat-trickiem.
Za to w Anglii działo się jeszcze więcej. Lider i vicelider gubią punkty a trzecia siła goni - Chelsea przegrała 2-1 z Evertonem przez co szanse na objęcie fotela lidera miały Czerwone diabły, ale ci również stracili punkty remisując w spotkaniu z Aston Villą 1-1. Najlepiej z czołówki na tej kolejce wyszedł Arsenal, który w meczu na szczycie angielskiej Premier League pokonał Liverpool 1-0.
Dziś punkty zgubił inny lider. Na Stadio Ennio Tardini przyjechał wielki Inter Mediolan, gdzie podejmował miejscową Parmę i zremisował z nią 1-1. Daje to szanse na zmniejszenie i tak dużej już straty Milanowi i Romie.
Przenieśmy się teraz do Bydgoszczy, a tam Pedro's Cup i świetny występ występ Ani Rogowskiej, która skokiem na wysokość 4,81m zapewniła sobie zwycięstwo w konkursie skoku o tyczce i poprawiła tym samym halowy rekord polski w tejże konkurencji. Wiele emocji na tej imprezie dostarczyła też rywalizacja kulomiotów, niestety nasz mistrz olimpijski Tomasz Majewski nie stanął na pudle a tuż za nim, podium zdominowali amerykanie zajmując trzy pierwsze pozycje - zwyciężył mistrz świata Christian Cantwell.
A teraz wieści z zielonej murawy. Najpierw może kontynuując osiągnięcia Polaków, wspomnę o naszym reprezentancie polskiego napadu we Francji - Irku Jeleniu. Wystąpił on w meczu 1/8 pucharu francji, gdzie jego Auxerre podejmowało trzecioligowca Plabennec. Auxerre wygrało 4-0, a Jeleń popisał się hat-trickiem.
Za to w Anglii działo się jeszcze więcej. Lider i vicelider gubią punkty a trzecia siła goni - Chelsea przegrała 2-1 z Evertonem przez co szanse na objęcie fotela lidera miały Czerwone diabły, ale ci również stracili punkty remisując w spotkaniu z Aston Villą 1-1. Najlepiej z czołówki na tej kolejce wyszedł Arsenal, który w meczu na szczycie angielskiej Premier League pokonał Liverpool 1-0.
Dziś punkty zgubił inny lider. Na Stadio Ennio Tardini przyjechał wielki Inter Mediolan, gdzie podejmował miejscową Parmę i zremisował z nią 1-1. Daje to szanse na zmniejszenie i tak dużej już straty Milanowi i Romie.
Etykiety:
anglia,
auxerre,
bydgoszcz,
francja,
hula,
jeleń,
majewski,
pchnięcie kulą,
pedro's cup,
piłka nożna,
rekord,
rogowska,
skok o tyczce,
skoki,
trening,
vancouver,
włochy
wtorek, 9 lutego 2010
Bojery
Polacy w niewielu dyscyplinach mogą się pochwalić panowaniem na skalę światową, a taką właśnie dyscypliną okazały się bojery. Dla niewtajemniczonych bojery to coś na zasadzie żaglówki, może deski windsurfingowej tyle że poruszamy się po lodzie i na płozach, ale tak jak w wyżej wymienionych źródłem napędu jest żagiel(foto). Wracając do dzisiejszych wydarzeń, otóż odbyły się mistrzostwa świata w owej dyscyplinie, a polscy zawodnicy zajęli pierwsze trzy miejsca na podium. Trzeba przyznać rzadko to się zdarza. Może to i mało popularna dyscyplina, ale lepiej się cieszyć z tego niż po raz kolejny wyrywać sobie włosy z głowy oglądając mecz polskich kopaczy.
poniedziałek, 8 lutego 2010
Kontrakty
W ligach europejskich kluby zaczęły odnawiać umowy ze swoimi zawodnikami. Dziś w związku z kontraktami dwie głośne wiadomości obiegły piłkarski świat. Pierwsza z nich jest wiadomością złą dla sympatyków Tomka Kuszczaka, ponieważ jego główny rywal do nr 1 w ManU Edwin van der Sar przedłużył kontrakt o kolejny rok. Jak na wiekowego zawodnika przystało nie zadowolił się byle czym - zarabiał będzie 90 tysięcy funtów tygodniowo, ale nie ma co się dziwić emerytura tuż tuż. Drugą wiadomością jest wiadomość o NIE przedłużeniu kontraktu przez Cesc'a Fabregas'a
co na pewno nie ucieszyło Arsena Wengera i kibiców Kanonierów, może oznaczać to chęć powrotu Cesc'a do Barcy. Cesc jest bardzo ambitny i głodny trofeów to może skłonić go do zmiany otoczenia.
P.S. Dziś do Vancouver wylecieli kolejni polscy sportowcy m.in. Adam Małysz.
Przypominam, iż już 12. lutego rusza rywalizacja na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
co na pewno nie ucieszyło Arsena Wengera i kibiców Kanonierów, może oznaczać to chęć powrotu Cesc'a do Barcy. Cesc jest bardzo ambitny i głodny trofeów to może skłonić go do zmiany otoczenia.
P.S. Dziś do Vancouver wylecieli kolejni polscy sportowcy m.in. Adam Małysz.
Przypominam, iż już 12. lutego rusza rywalizacja na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.
niedziela, 7 lutego 2010
Losowanie
Adamek wygrał, emocje opadły, ale nie wśród wszystkich. Jason Estrada podczas walki prawie po każdej rundzie, nawet po tych wyraźnie przegranych starał się tryumfalnym wymachiwaniem ręką wywrzeć presję na sędziach, ale też nie oszukujmy się - przygotować linię obrony. Po ogłoszeniu wyników udawał zaskoczonego, płakał, rozpaczał nad porażką, a to wszystko po co? Skoro przed walką robił z siebie pajaca, odgrażał się i przekonywał, że wygra chociaż wiedział, że większe szanse ma Adamek to musiał potem jakoś się tłumaczyć. Wybrał zwalenie winy na sędziów i ich decyzje twierdząc, że został oszukany, ale może zostawmy to bo, aż szkoda słów na rozpisywanie się na ten temat.
Przejdźmy może do innego ważnego wydarzenia, otóż dzisiaj w naszej pięknej stolicy odbyło się losowanie grup eliminacyjnych do Euro 2012. Wytypować tzw. grupę śmierci nie jest łatwo, lecz ze znalezieniem najsłabszej grupy chyba mało kto będzie miał problem - Rosja, Słowacja, Irlandia, Macedonia, Armenia, Andora. Po ceremonii losowania grup prezes Lato przekazał jeszcze jedną ważną tego dnia informacje dla polskich kibiców, Reprezentacja Polski zagra 8. czerwca w Madrycie z Hiszpanami. No tak nie jedziemy na mistrzostwa, nie będziemy brać udziału w eliminacjach do euro - trzeba grać sparingi bo z formą naszych kopaczy nie jest najlepiej.
Przejdźmy może do innego ważnego wydarzenia, otóż dzisiaj w naszej pięknej stolicy odbyło się losowanie grup eliminacyjnych do Euro 2012. Wytypować tzw. grupę śmierci nie jest łatwo, lecz ze znalezieniem najsłabszej grupy chyba mało kto będzie miał problem - Rosja, Słowacja, Irlandia, Macedonia, Armenia, Andora. Po ceremonii losowania grup prezes Lato przekazał jeszcze jedną ważną tego dnia informacje dla polskich kibiców, Reprezentacja Polski zagra 8. czerwca w Madrycie z Hiszpanami. No tak nie jedziemy na mistrzostwa, nie będziemy brać udziału w eliminacjach do euro - trzeba grać sparingi bo z formą naszych kopaczy nie jest najlepiej.
sobota, 6 lutego 2010
Dzień boksu
Dzisiejszy dzień śmiało można by okrzyknąć mianem dnia boksu. Na gali w Rzeszowie z bardzo dobrej strony pokazał się Dawid "Cygan" Kostecki, który w dobrym stylu pokonał Włocha Dario Cichello. Następnym pojedynkiem będzie długo wyczekiwana kolejna walka Tomka Adamka, w której zmierzy się z Amerykaninem Jasonem Estradą, ale nie do końca o stronie sportowej boksu chciałbym napisać. Jak wszędzie tak i w świecie bokserskim, w którym możemy pochwalić się kilkoma dobrymi zawodnikami znajdzie się i taki jak Marcin "El tosteron" Najman. W związku z jego ciągłymi zaczepkami i szukaniem popularności w mało kulturalny i męski sposób napisany został list otwarty polski pięściarzy, którzy skrytykowali w nim zachowanie wyżej wymienionego. List został podpisany przez czołowych polskich zawodników - Krzysztofa Włodarczyka, Dawida Kosteckiego, Alberta Sosnowskiego, Macieja Zegana, Mariusza Wacha, Andrzeja Wawrzyka i Przemysława Saletę. Marcin Najman szybko na niego odpowiedział w charakterystycznym dla siebie stylu prostaka. Stwierdził on że nie nikt znaczący nie podpisał listu i że nie ma podpisów Adamka, Proksy, Gołoty i Masternaka (co rzeczywiście jest prawdą, ale stawianie Proksy i Masternaka obok Adamka czy Gołoty...?). Stwierdził, iż porównywanie Wawrzyka do Gołoty jest bezczelnością, ale czy aby na pewno? Wawrzyk jest młodym zawodnikiem z dużym talentem i ambicjami i myślę, że nie ma nic obraźliwego dla Gołoty, że widzi się w młodszym Andrzeju jego następce. W wypowiedzi Najmana nie zabrakło uszczypliwości w stosunku do Dawida Kosteckiego - "Kostecki nie walczy z dobrymi rywalami", ale przypomnijmy że Dawid w swoim debiucie walczył właśnie z Najmanem i pokonał go przez TKO:), także w zasadzie fakt przeciwników nie miał do tej pory zbyt dobrych, ale po dzisiejszym zwycięstwie może dostać szanse walki z lepszymi. Co do przeciwników Najmana - tylko jeden z nich(Doug Philips) miał więcej zwycięstw niż porażek (6-4-0) lecz 45 lat to nie jest dobry wiek dla boksera. Poza 13 zwycięstwami z nikomu nie znanymi przeciwnikami z absurdalnie śmiesznymi bilansami Marcin może pochwalić się wcześniej wspomnianą porażką z Cyganem, porażką w 2. rundzie z Wawrzykiem, oraz dwoma porażkami z przeciwnikami, których nazwisk pewnie on sam już nie pamięta. Czy ktoś nazwałby Najmana bokserem(?) Ja na pewno nie.
Dziękuję za uwagę.
Dziękuję za uwagę.
Subskrybuj:
Posty (Atom)