środa, 10 lutego 2010

Polskie sukcesy

Dziś możemy pochwalić się kilkoma miłymi polskimi akcentami. W Vancouver odbyły się treningi skoczków narciarskich na skoczni normalnej i tutaj pierwsza niespodzianka, otóż najdłuższym skokiem oddanym w ciągu trzech pierwszych serii treningowych pochwalić może się Stefan Hula. Skakał co prawda z wyższej belki startowej niż czołówka, ale wynik 108metrów i tak robi wrażenie. Można tylko być ciekawym jak poradzi sobie on i reszta polskich skoczków w konkursie i czy może pokuszą się o jakiś krążek w konkursie drużynowym, gdzie jeden daleki skok może nie wystarczyć, ale jeden może przekreślić szanse na sukces.
Przenieśmy się teraz do Bydgoszczy, a tam Pedro's Cup i świetny występ występ Ani Rogowskiej, która skokiem na wysokość 4,81m zapewniła sobie zwycięstwo w konkursie skoku o tyczce i poprawiła tym samym halowy rekord polski w tejże konkurencji. Wiele emocji na tej imprezie dostarczyła też rywalizacja kulomiotów, niestety nasz mistrz olimpijski Tomasz Majewski nie stanął na pudle a tuż za nim, podium zdominowali amerykanie zajmując trzy pierwsze pozycje - zwyciężył mistrz świata Christian Cantwell.
A teraz wieści z zielonej murawy. Najpierw może kontynuując osiągnięcia Polaków, wspomnę o naszym reprezentancie polskiego napadu we Francji - Irku Jeleniu. Wystąpił on w meczu 1/8 pucharu francji, gdzie jego Auxerre podejmowało trzecioligowca Plabennec. Auxerre wygrało 4-0, a Jeleń popisał się hat-trickiem.
Za to w Anglii działo się jeszcze więcej. Lider i vicelider gubią punkty a trzecia siła goni - Chelsea przegrała 2-1 z Evertonem przez co szanse na objęcie fotela lidera miały Czerwone diabły, ale ci również stracili punkty remisując w spotkaniu z Aston Villą 1-1. Najlepiej z czołówki na tej kolejce wyszedł Arsenal, który w meczu na szczycie angielskiej Premier League pokonał Liverpool 1-0.
Dziś punkty zgubił inny lider. Na Stadio Ennio Tardini przyjechał wielki Inter Mediolan, gdzie podejmował miejscową Parmę i zremisował z nią 1-1. Daje to szanse na zmniejszenie i tak dużej już straty Milanowi i Romie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz